Dekoracje ślubne zero waste oczami florysty

Idea zero waste lub less waste wydaje się możliwa jedynie w zaciszu gospodarstwa domowego. W przypadku organizacji wesela chcąc trzymać się tych zasad najlepiej byłoby po prostu go nie robić. Ale dlaczego mamy odmawiać sobie tradycji i spotkania z naszymi bliskimi, jak i również dalszymi członkami rodziny, z którymi tak rzadko jest dane nam się zobaczyć?



Cały cymes tego przedsięwzięcia sprowadza się do tego, że mamy do czynienia z mnóstwem podwykonawców i organizatorów, którzy nie muszą podzielać naszej idei ratowania świata. Co zrobić? Czy jest na to rada? Pewnie, że jest! Najważniejsze to nie stracić głowy dla ochrony naturalnego środowiska w podejmowaniu dziesiątek decyzji przy organizacji przyjęcia weselnego.


Metoda małych kroków

Pamiętacie jak zasady zero waste wprowadzaliście do swojego życia małymi kroczkami? Ja tak robiłam i nadal uważam to za najlepszą drogę do celu. Popełniłam wiele błędów i nie chciałam się na nich skupiać. Uczyłam się na nich. Po jakimś czasie zaczęłam wdrażać te zasady do swojej firmy, pracowni Tulipanek. Bardzo lubię swoją pracę i kocham naturalne piękno. Uważam, że każdy mały krok w kierunku zero waste to powrót człowieka do natury.


Kiedy pojawiły się hasła dotyczące ochrony naszej planety natychmiast starałam się wdrażać zasady less waste we własnym domu. W przypadku działalności gospodarczej było o wiele trudniej. Ale i w tym przypadku małymi kroczkami udawało nam się osiągać kolejne sukcesy.


Pierwszym, dzisiaj niby oczywistym, było założenie kompostu na zużyte kwiaty.


Drugim odzyskiwanie plastikowych opakowań i przeznaczenie ich do transportu dekoracji.


Trzecim zastąpienie powoli plastikowych opakowań kartonowymi pudełkami na dodatki kwiatowe.



Sztuczne kwiaty, rękawiczki, gąbka florystyczna

Od samego początku działalności stawialiśmy na żywe kwiaty. Wtedy nie było jeszcze trendu na zero lub less waste. Pomimo tego, w mojej pracowni nigdy nie było sztucznych kwiatów. Dla mnie są niedopuszczalne jednak wciąż pojawiają się w dekoracjach ślubnych, a floryści argumentują, że to trwała i wielorazowa dekoracja. Skoro tu jesteście to z pewnością nie muszę Wam przedstawiać argumentów za czy przeciw używaniu tych plastikowych zamienników...


W międzyczasie nurtował mnie fakt rękawiczek jednorazowych. Nie chciałam, aby moja florystka była kobietą o zniszczonych dłoniach. Dlatego długo szukałam rozwiązania. Rękawiczki wielorazowe nie wchodziły w grę. Za szybko niszczyły od kolców i efekt był podobny jak przy wielorazowych. Potrzebne były takie, które są wodoodporne i jednocześnie na tyle cienkie, aby czuć przez nie kwiaty. W końcu znalazłam biodegradowalne jednorazowe cienkie rękawiczki. Cena dwa razy wyższa od zwykłych jednorazówek… Jednak kiedy możemy takie rękawiczki śmiało wyrzucić na kompost razem z resztkami roślin, cena nie gra już roli. Jesteśmy szczęśliwe, że chroniąc swoje dłonie możemy być fair wobec naszej planety.


Pewnego dnia dosięgnął nas burzliwy temat gąbki florystycznej, którą my floryści używamy w ilościach… drastycznych! Rakotwórcza zrobiona z plastiku zielona kostka pozwala nam na stworzenie niebanalnych aranżacji w szybkim czasie pracy. Nie przyszło nam jeszcze pożegnać się z nią całkowicie, ale unikamy jej jak ognia. Szkolimy się w tworzeniu dekoracji z bardziej ekologicznymi elementami. Edukacja to podstawa w biznesie opartym o ekologię i wierzę, że przyjdzie czas, kiedy całkowicie pożegnamy się z gąbką florystyczną i pozostałych szkodliwymi przyborami.


Przed nami najtrudniejszy temat. Kwiaty. Czy wstydzimy się tego, że rośliny których używamy są ściągane z odległych zakątków świata? Albo że używamy nie ekologicznej farby do liści lub innych elementów? Nie, nie wstydzimy się. Wszystko dlatego, że tak samo jak Wy jesteście uzależnieni od nas, tak samo my od innych producentów i dostawców. To, z czego jesteśmy dumni, to to że współpracujemy z tymi, którym również zależy na naszej planecie. Codziennie dowiadujemy się o nowych rozwiązaniach, takich jak róże cięte w papierowych opakowaniach czy biodegradowalny brokat do kwiatów. Jeszcze pół roku temu nikt o tym nie słyszał. To dobry znak, że idziemy ku lepszemu.


Jak Wy powinniście odnieść się do kwestii dekoracji Waszego ślubu? Przede wszystkim jeśli decydujecie się na dekoracje kwiatowe na Waszym przyjęciu, to warto zapytać florystę lub dekoratora czy wykonuje swoją pracę w duchu zero waste. Jeśli tak to w jakich dziedzinach stosuje te zasady?


To, o co Wy sami możecie zadbać to nie popaść w manię zakupów przedślubnych. Czasem Pary Młode chcą zrobić jakieś elementy lub kupić, żeby potem je mieć i… Co dalej? Właśnie! Bezpieczniej jest takie elementy dekoracyjne wypożyczyć. Do dyspozycji mamy zasób pracowni dekoratorskiej oraz wypożyczalnie, które oferują nam mnóstwo elementów. Pamiętajmy, że najlepiej skorzystać z porad dekoratora, który podpowie Wam, które z nich są niezbędne. Najbardziej ekonomicznie będzie kiedy on sam wypożyczy dla Was te elementy, dowiezie na miejsce i rozstawi.


Brzmi dla Was bardzo luksusowo?

Nawet nie wiecie, że dla nas florystów również. Jest nam dużo łatwiej jeśli możemy dobrać odpowiednie świece do świeczników czy ułożyć bukiety w docelowych naczyniach. Dlatego dla nas i dla Was wygodniej jest kiedy to my zadbamy o wypożyczenie takich dekoracji.



Kolejną ważną, ale dość sporną kwestią jest zabieranie kwiatów po przyjęciu weselnym. Jest to fajny gest dla naszych najbliższych, którzy mogą zabrać ze sobą „część dekoracji” do domu. Jednak tu jest jeden mankament, o którym należy pamiętać. Wiele kompozycji kwiatowych ma elementy techniczne, często plastikowe, które są przez nas używane wielokrotnie. A tak naprawdę do momentu, kiedy kwiaty zostaną z nim zabrane przez Parę Młodą lub jej gości. Ups! Nie są to drogie elementy. Ale są kompletnie nieprzydatne osobom niezwiązanym z branżą. Tak więc ustalając szczegóły z Waszym florystą koniecznie zgłoście chęć zabrania kwiatów ze sobą do domu. Dekorator powinien powiedzieć Wam, które kompozycje są bez technicznych elementów lub podjąć decyzję o przygotowaniu dla Was kwiatów w formie „na wynos”.


Dlatego podejmując współpracę z firmą dekoratorską dużo rozmawiajcie. Jeśli nadajecie na tych samych falach, to bez problemu dogadacie wszystkie kwestie tak, aby zniwelować negatywne oddziaływanie na środowisko. Pamiętajcie, że zero waste bazuje na wielokrotnym używaniu. W dekoracjach jest to jak najbardziej możliwe. Warto sięgnąć po zasób pracowni dekoratorskiej czy wypożyczalni. Zabierając kwiaty do domu pamiętajcie, aby nie miały elementów technicznych, z których na pewno skorzystają ponownie floryści. Stawiajcie na naturę. To do niej dążymy, świadomie lub nie, wprowadzając zasady zero waste.


Dagmara Panaszczuk – właścicielka pracowni dekoratorskiej Tulipanek.

www.tulipanek.pl


zdjęcia

Piotr Zawada

Ewa Lena Brzozowska

Aleksandra Adamiec

Śluby Zero Waste

na Instagramie

śluby zero waste & fotografia ślubna: 

parackalena@gmail.com

organizacja & koordynacja ślubów:

kontakt@wydra-werner.pl